Cystone,
to naturalny i skuteczny lek na leczenie i zapobieganie kamicy nerkowej. Cystone
niweluje ból i działa przecibakteryjnie. Zaleca sie stosowanie Cystone jako
naturalny lek w leczeniu kamicy nerkowej.
„Dlaczego stosuję Cystone?
Cierpię na kamicę nerkowę, silne napadowe bóle, tzw. kolka nerkowa. Pojawiają
się one u mnie nagle, w okresie pełnego zdrowia, zazwyczaj po wysiłku fizycznym,
podróży samochodem oraz nadużyciu alkoholu. Są "nie do zniesienia", nawracające,
umiejscowione w okolicy lędźwiowej. Miewam bolesne parcie na mocz, często oddaję
mocz kroplami i odczuwam pieczenie w cewce. Wiem, że kamicę układu moczowego
leczy się operacyjnie lub zachowawczo. U mnie leczenie farmakologiczne
praktycznie nie dawało poprawy, a o operacji po prostu nie myślałem, gdyż
strasznie się jej bałem.. Przetestowałem całą masę preparatów i nic to nie dało.
Stosowałem też doraźnie tabletki przeciwbólowe, jak już nie mogłem wytrzymać z
bólu. W internecie znalazłem Cystone. Po miesiącu regularnego stosowania
pozbyłem się pierwszego kamienia, a dolegliwości związane z oddawaniem moczu po
prostu zniknęły. Po 3 miesiącach pozbyłem się drugiego - ostatniego kamienia.
Przy okazji obniżył się cholesterol. To taki miły skutek uboczny. Serdecznie
pozdrawiam.”
Damian Lachowski 35 lat, menedżer
- - - - - - - - - -
„Moja córeczka od 4 roku życia miała stwierdzoną kamicę nerkową (3
zwapnienia) do tego podwyższony poziom wapnia do kreatyniny. Gdy miała 5 lat to
w badaniu Usg nie stwierdzono już zwapnień. Niestety ciągle miała stany zapalne
dróg moczowych i poziom leukocytów był dość duży. Zakwaszałam jej mocz -
żurawiną, witaminą, podawałam magnez, ale pH było 7lub 8. Miałam już dość
pobierania moczu i wożenia do kliniki potem czekania na wyniki. A na domiar
złego nasza nefrolog była bardzo powolna i kazała tylko kontrolować. Weronika do
tego niewiele piła, musiałam ją zmuszać. Kilka miesięcy wiecznie brała Furaginę
i znów kontrola moczu i znów podwyższone leukocyty i znów stan zapalny,
pieczenie i ból podczas sikania. Jako matce jest mi bardzo trudno patrzeć na
cierpienie dziecka mając świadomość że nie mogę nic zrobić by jej ulżyć. Czułam
się bezużyteczna. Choroba trwała ponad siedem lat aż do kwietnia, kiedy to
przyjaciółka Joanna pokazała mi Cystone i o dziwo można było go podawać
dzieciom. Po sprawdzeniu tego produktu, podałam córce Cystone. Na efekty nie
trzeba było długo czekać. Po dwóch tygodniach zauważyłam dużą poprawę. Córka nie
płakała podczas oddawania moczu a wyniki badań potwierdziły zbawienne działanie
Cystone. Nasza nefrolog powiedziała, że wszystko jest w najlepszym porządku.
Teraz, po trzech miesiącach moja córka już nie potrzebuje już Furaginy ani
wiecznego picia wody z żurawiną. Mam nadzieję że zapalenie dróg moczowych już
nie będzie jej problemem.”
Monika Piątek 40 lat, księgowa, mama 12 letniej Weroniki
